Felietony

Czarna dziura najnowsza

raz

Gdy Kuroń usilnie namawiał komunistów do negocjacji, do których ostatecznie zasiedli, Michnik terroryzował pozostałe środowiska opozycyjne swym pryncypializmem

Ponad 30 lat po strajku sierpniowym, który zmienił losy nie tylko Polski, ale także świata, nie ma porządnej monografii tego wydarzenia. W każdym normalnym kraju obrosłoby ono już całą biblioteką.

Rozpisano by na dni, godziny i minuty wszystkie zdarzenia w stoczni i komitecie, kto z kim w którym momencie rozmawiał, gdzie i kiedy narodziła się jaka decyzja. Tymczasem – czarna dziura. Nie sposób nawet ustalić, gdzie jest właściwie ten płot, który – wedle legendy – przeskoczyć miał Wałęsa. Bo gdy się zaczyna ustalać... okazuje się, że sam Wałęsa nie umie go wskazać, tłumaczy się za to niejasno, że motorówką Marynarki Wojennej dowieziono do stoczni wcale nie jego, tylko jego sobowtóra.

I dla historyków to wystarczająca wskazówka, żeby się lepiej strajkiem nie zajmować. Nie pytać, kto go chciał spacyfikować, a kto podtrzymywał, nie szukać sprzeczności w relacjach świadków, nie sięgać po świadectwa tych mniej znanych uczestników... Lepiej opowiadać gładkie zdania i zajmować się innym tematem.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Paweł Łepkowski

Kosmiczna epopeja

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat

Felietony

FOTOPLASTYKON - Urodziny prezydenta

150 lat temu, 1 grudnia 1867 r., urodził się Ignacy Mościcki, wybitny uczony i prezydent Polski w latach 1926–1939. Pochodził z rodziny o bogatych tradycjach patriotycznych. Studiował chemię na politechnice w Rydze. Działał w niepodległościowym ruchu socjalistycznym i przygotowywał nawet zamach na carskiego dygnitarza Josifa Hurkę, ale zagrożony aresztowaniem musiał wyemigrować. Kilka lat spędził w Londynie, gdzie poznał Józefa Piłsudskiego, z którym połączyła go wieloletnia przyjaźń. Później przeniósł się do Szwajcarii, gdzie rozpoczął karierę naukową, specjalizując się w elektrochemii. Po powrocie do Polski w 1912 r. jako uznany wynalazca został profesorem Politechniki Lwowskiej, a potem także jej rektorem. Był budowniczym polskiego przemysłu chemicznego. Miał na swoim koncie kilkadziesiąt patentów zagranicznych i krajowych. Gdy został prezydentem RP, prawa do patentów nieodpłatnie przekazał państwu polskiemu. Więcej o Ignacym Mościckim czytaj na str. 28.

Paweł Łepkowski

Kosmiczna epopeja