Temat numeru

źródło: NAC

Pod podwójnym krzyżem

Piotr Bożejewicz

Udział Bratysławy w inwazji na Polskę wciąż skrywa się w długim cieniu Berlina i Moskwy

Pierwszy wojenny świt zastał w Jaworzynie Tatrzańskiej tylko dwóch policjantów, którzy, widząc nadjeżdżające ze wschodu pojazdy pancerne, roztropnie zarzucili karabiny na plecy i odjechali rowerami do Białki. Tak zakończyła się obrona Tatr Bielskich w kampanii 1939 r. Nie napotykając nigdzie zorganizowanego oporu, nieprzyjaciel szybko zajmował drogi wiodące w głąb Małopolski, w jeden dzień docierając pod Czorsztyn. Największym zaskoczeniem była narodowość agresorów. W radiu mówiono tylko o wojnie z Niemcami, lecz najeźdźcy nosili mundury słowackiej armii. Co więcej, najazd wojsk spod znaku podwójnego krzyża nie zatrzymał się w spornych rejonach Spiszu, ale objął całe polsko-słowackie pogranicze.

Jeszcze nie zginęła, ale zginąć musi!

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Paweł Łepkowski

Wojna, której zabrakło

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat

Felietony

BOGUSŁAW CHRABOTA

Dwaj na cokołach

Pomniki mają tendencję do uwznioślania nawet najgłupszych idei. Z błaznów i zbrodniarzy potrafią robić świętych