Miscellanea

źródło: NAC

Alfabet polskich gwiazd

Agnieszka Niemojewska

Wśród aktorek z lat 30. XX wieku Tamara Wiszniewska wyróżniała się posągową urodą, pełnym melancholii spojrzeniem i wyjątkową dojrzałością jak na 17-letnią debiutantkę. Jej nabierającą tempa karierę brutalnie przerwała wojna. I choć zdążyła wystąpić w kilkunastu filmach, niemal o niej zapomniano

O należną pamięć dla jednej z najpiękniejszych aktorek II Rzeczypospolitej zadbał Grzegorz Rogowski, który w swej najnowszej książce „Skazane na zapomnienie. Polskie aktorki filmowe na emigracji” (Muza 2017) Tamarze Wiszniewskiej poświęcił obszerny rozdział. Aby pozyskać informacje na temat powojennych losów Tamary, udał się do USA, do Rochester, gdzie spotkał się z córką gwiazdy, Ireną Race. W Rochester, w stanie Nowych Jork, mieście usytuowanym nad jeziorem Ontario i rzeką Genesee, Tamara Wiszniewska spędziła ostatnie trzy dekady swojego życia. Tam też została pochowana na Mount Hope Cementery – zmarła na skutek choroby nowotworowej 13 kwietnia 1981 r. (w niektórych źródłach można odnaleźć datę 1 kwietnia), w wieku zaledwie 61 lat. Nie zdążyła odwiedzić Polski, nie powróciła już do Warszawy, którą w pośpiechu opuszczała wraz z kilkuletnią córką latem 1944 r. Jedna z najciekawszych aktorek przedwojennego polskiego kina zmarła w zupełnym zapomnieniu, tysiące kilometrów od miejsca, gdzie w drugiej połowie lat 30. jej gwiazda rozbłysła niczym supernowa.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Paweł Łepkowski

Wojna, której zabrakło

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat

Felietony

Paweł Łepkowski

Wojna, której zabrakło

FOTOPLASTYKON - „Dodek”, czyli warszawski cwaniak

Adolf Dymsza przed wojną należał do najjaśniejszych (i najzabawniejszych) gwiazd kina oraz scen kabaretowo-rewiowych II RP. Bezsprzecznie zasłużył na miano „króla polskiej komedii”, a to za sprawą wykreowanej przez siebie postaci „Dodka”, warszawskiego cwaniaka o smutnym spojrzeniu, na wzór Charliego Chaplina czy Bustera Keatona. Niezastąpiony był m.in. w „ABC miłości”, „Dodku na froncie” czy „Sportowcu mimo woli”. Ciekawy duet stworzył z Eugeniuszem Bodo w „Pawle i Gawle” oraz „Robercie i Bertrandzie”. Przed wybuchem wojny aktor uwielbiał jazdę samochodem, zimą „wyskakiwał” na narty, a latem chętnie grał w piłkę nożną. Mało kto wie, że Adolf Dymsza w czasie niemieckiej okupacji przez pół roku ukrywał w swym domu Mieczysława L. Kittaya, znanego iluzjonistę żydowskiego pochodzenia. Ale także wtedy aktor występował w tzw. jawnych teatrach, za co po wyzwoleniu sąd koleżeński ZASP ukarał go pięcioletnim zakazem grania na warszawskich scenach, co odcisnęło swe piętno na dalszych losach przedwojennego „króla polskiej komedii”. Więcej o życiu Adolfa Dymszy i jego zawodowych sukcesach czytaj na s. 84.