Powiększenie

źródło: GETTY IMAGES

Jak MacArthur ocalił Kempeitai

HUBERT KOZIEŁ

Amerykańscy okupanci pomogli funkcjonariuszom japońskiej służby bezpieczeństwa doskonale odnaleźć się w powojennej rzeczywistości

15 sierpnia 1945 r. w samo południe Japończycy po raz pierwszy usłyszeli głos swojego boskiego władcy, cesarza Hirohito. Lud słuchał, klęcząc i kłaniając się aż do ziemi. Nie wszystko rozumiał z przemowy transmitowanej przez radio. Władca używał wszak archaicznego, dworskiego języka, nieprzystającego do tego, jakim na co dzień posługiwali się zwykli ludzie. Nawet najmniej wykształceni Japończycy rozumieli jednak, że cesarz ogłasza kapitulację kraju, by oszczędzić mu dalszych wojennych zniszczeń. W obliczu straszliwej broni niedawno przetestowanej przez Amerykanów na mieszkańcach Hiroszimy i Nagasaki, w obliczu groźby sowieckiej inwazji na Wyspy Japońskie, przy wyczerpaniu wszelkich zasobów, była to jedyna droga do tego, by cywilizacja Kraju Kwitnącej Wiśni uniknęła zagłady.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Paweł Łepkowski

Dwa oblicza marszałka

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat

Felietony

Piotr Bożejewicz

Wojna i demokracja

Deklaracje w sprawach wojny, pieniędzy i śmierci trzeba składać bardzo ostrożnie, choćby się zdawało, że to zwykła retoryka