Książki

Książki

Uwazam Rze Historia


Tajemniczy wypadek samochodowy

Cóż my wiemy dziś o jednym z najważniejszych alianckich dowódców II wojny światowej? W najlepszym razie tyle, ile zapamiętaliśmy z filmu z 1970 r. zatytułowanego „Patton”, z rewelacyjnym George’em C. Scottem w tytułowej roli. W 1986 r. powstała druga część („Ostatnie dni Pattona”), która opowiada o wydarzeniach bezpośrednio poprzedzających wypadek samochodowy z 9 grudnia 1945 r., w wyniku którego 21 grudnia generał zmarł, jak też o samym wypadku i hospitalizacji Pattona. W filmie w postać generała ponownie wcielił się George C. Scott. Tyle kino, a literatura faktu?

Autorzy polecanej książki przybliżają nam sylwetkę jednego z najbardziej kontrowersyjnych dowódców czasu wojny. Ten bezpardonowy wojownik, błyskotliwy strateg, bezwzględnie szczery, a często wręcz obcesowy, stał się niewygodny dla polityków, gdy 8 maja 1945 r., w dniu zakończenia wojny w Europie, wypowiedział pamiętne, a tak niepoprawne politycznie słowa: „Będziemy potrzebowali nieustającej pomocy Wszechmogącego, jeśli mamy żyć na jednym świecie ze Stalinem i jego morderczymi zbirami (...). Pokonaliśmy jednego wroga ludzkości, ale umocniliśmy drugiego, znacznie gorszego”. Ten nieprzejednany wróg komunizmu mówił wprost, nie przebierając w słowach: „Dzisiaj powinniśmy powiedzieć Rosjanom, że mają iść w cholerę, zamiast ich słuchać, kiedy nam mówią, że mamy się cofnąć”. Taka postawa dowódcy 3. Armii mogła stać się przyczyną zamachu na jego życie. Co prawda, autorzy nie dają jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, kto stał za śmiercią generała w grudniu 1945 r., ale wiele wskazuje na to, że nie była to śmierć przypadkowa, a w każdym razie sposób prowadzenia śledztwa pozostawiał wiele do życzenia i przysłużył się powstawaniu różnych teorii spiskowych. Jedna z nich głosi, że został zabity przez agentów NKWD na rozkaz Stalina we współpracy z agentami OSS i za zgodą niektórych wyższych polityków rządu USA. Powodem dokonania zamachu na Pattona miała być jego odmowa wydania w ręce sowieckie żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej oraz wcielenie jej w całości w szeregi armii amerykańskiej jako kompanii wartowniczej (po kapitulacji Niemiec generała nie wysłano do walk na Pacyfiku, tylko uczyniono zeń gubernatora wojskowego Bawarii). Ponadto jego wiedza na temat nieudolności przełożonych (Eisenhower) i współpracowników (Montgomery) mogła zaszkodzić w budowaniu ich późniejszych karier zawodowych i politycznych. Na potwierdzenie owych teorii ich twórcy przytaczają szereg faktów, m.in. zaginięcie dokumentów ze śledztwa, brak jakichkolwiek ran czy nawet zadrapań u kierowcy i pozostałych pasażerów biorących udział w wypadku, zeznania Douglasa Bazata – agenta OSS czy brak sekcji zwłok. Na kartach „Zabić Pattona” O’Reilly (gwiazda telewizji Fox News) oraz doświadczony historyk Dugard opisują także tych, którym mogło zależeć na „usunięciu” niewygodnego generała.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Paweł Łepkowski

Kosmiczna epopeja

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat

Felietony

FOTOPLASTYKON - Urodziny prezydenta

150 lat temu, 1 grudnia 1867 r., urodził się Ignacy Mościcki, wybitny uczony i prezydent Polski w latach 1926–1939. Pochodził z rodziny o bogatych tradycjach patriotycznych. Studiował chemię na politechnice w Rydze. Działał w niepodległościowym ruchu socjalistycznym i przygotowywał nawet zamach na carskiego dygnitarza Josifa Hurkę, ale zagrożony aresztowaniem musiał wyemigrować. Kilka lat spędził w Londynie, gdzie poznał Józefa Piłsudskiego, z którym połączyła go wieloletnia przyjaźń. Później przeniósł się do Szwajcarii, gdzie rozpoczął karierę naukową, specjalizując się w elektrochemii. Po powrocie do Polski w 1912 r. jako uznany wynalazca został profesorem Politechniki Lwowskiej, a potem także jej rektorem. Był budowniczym polskiego przemysłu chemicznego. Miał na swoim koncie kilkadziesiąt patentów zagranicznych i krajowych. Gdy został prezydentem RP, prawa do patentów nieodpłatnie przekazał państwu polskiemu. Więcej o Ignacym Mościckim czytaj na str. 28.