Miscellanea

źródło: wikipedia

Masoński porządek świata

Jakub Mikołajczuk

Mimo prób tworzenia przez masonerię nieregularną żeńskich lóż oraz powstania takich, które zrzeszają czarnoskórych, masoneria była i pozostaje domeną zamożnych białych mężczyzn


24 czerwca 1717 r. w oknach widać było już światła zapalanych świec i lamp, gdy w oberży „Pod Gęsią i Rusztem” („Goose and Gridiron”) przy St. Paul’s Cathedral w Londynie cztery angielskie stowarzyszenia zawarły porozumienie. Utworzyły Grand Lodge of London and Westminster, wkrótce nazwaną Grand Lodge of London (Wielka Loża Londynu). Tak się zaczęła nowożytna historia masonerii.

Początki w cieniu średniowiecza

Początki giną w mroku dziejów – co jeszcze bardziej potęguje legendę tego arcyważnego ruchu w historii Europy i obu Ameryk. Masoneria – po polsku znaczy dosłownie murarstwo, słowo „mason” jako inna nazwa murarza wyszło w Polsce z użycia i przynależy teraz tylko do członków lóż wolnomularskich. Po raz pierwszy termin „free masons” został użyty w angielskim tekście z 1376 r. i oznaczał murarzy zorganizowanych w Londynie w bractwo. Według jednej z teorii nazwa wywodzi się z francuskiego terminu francsmestiers („wolne zawody”), określenie oznaczało budowniczych i architektów będących ludźmi wolnymi i cieszącymi się specjalnymi względami. Przede wszystkim byli to budowniczowie katedr i zamków.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Paweł Łepkowski

Kosmiczna epopeja

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat

Felietony

FOTOPLASTYKON - Urodziny prezydenta

150 lat temu, 1 grudnia 1867 r., urodził się Ignacy Mościcki, wybitny uczony i prezydent Polski w latach 1926–1939. Pochodził z rodziny o bogatych tradycjach patriotycznych. Studiował chemię na politechnice w Rydze. Działał w niepodległościowym ruchu socjalistycznym i przygotowywał nawet zamach na carskiego dygnitarza Josifa Hurkę, ale zagrożony aresztowaniem musiał wyemigrować. Kilka lat spędził w Londynie, gdzie poznał Józefa Piłsudskiego, z którym połączyła go wieloletnia przyjaźń. Później przeniósł się do Szwajcarii, gdzie rozpoczął karierę naukową, specjalizując się w elektrochemii. Po powrocie do Polski w 1912 r. jako uznany wynalazca został profesorem Politechniki Lwowskiej, a potem także jej rektorem. Był budowniczym polskiego przemysłu chemicznego. Miał na swoim koncie kilkadziesiąt patentów zagranicznych i krajowych. Gdy został prezydentem RP, prawa do patentów nieodpłatnie przekazał państwu polskiemu. Więcej o Ignacym Mościckim czytaj na str. 28.